Husyckie urojenia Grzegorza Brauna

W imię Brauna, Ławrowa i Goebbelsa!

1 Tym. 4:1-2 1. A Duch otwarcie mówi, że w czasach ostatecznych niektórzy odstąpią od wiary, dając posłuch zwodniczym duchom i naukom demonów; 2. Mówiąc kłamstwo w obłudzie, mając napiętnowane sumienie;

Grzegorz Braun to reżyser, scenarzysta, publicysta, jedna z bardziej rozpoznawalnych i zarazem kontrowersyjnych postaci współczesnej polskiej polityki oraz notorycznie kłamliwa kanalia. W procesie oczerniania Protestantów, urojonych wrogów Rzeczpospolitej-jezuickiej, docelowego państwa, jakim w systemie wierzeń Brauna ma stać się Polska, państwa dodajmy jednowyznaniowego i skrajnie, acz wybiórczo,  nietolerancyjnego, wielki scenarzysta Braun stosuje orwelowską metodologię. Fakty albo przeinaczane, albo nadinterpretowane, stosuje instrumentalnie osiągając zamierzony cel: wywołanie w słuchaczu nienawiści względem Protestantów – rzeczywistych ofiar reżimu rzymsko-katolickiego – którego Braun jest piwotalnym reprezentantem.

W przypominającej alegorię znaną z dawnych moralitetów, anty-protestanckiej opowieści snutej przez naszego „inżyniera marzeń”, fakty historyczne — niczym kamienie w rzece — są przez niego przesuwane, obracane i ustawiane w nowym porządku, tak aby nurt narracji płynął w określonym kierunku, prowadząc słuchacza ku z góry określonej wizji państwa oblężonej twierdzy. Urojonym wrogiem, tym razem, stali się Husyci.

„Husyci pustoszą nie tylko Czechy i Morawy, ale całą Europę Środkową. Przecież są całe wyprawy husyckie, chociażby na Dolnym Śląsku, tam zostaje zawiązana taka koalicja w stanie wyższej konieczności. Książęta, biskup wrocławski przewodzi tej organizacji w samoobronie przed husytami, piratami, zbójcerzami. To była szarańcza szanowni państwo. To była szarańcza pustosząca regiony, kraje, całe państwa. No przecież Czechy upadają. Czechy upadają, korona czeska jedna z najświetniejszych w poprzedniej epoce doznaje upadku. Czechy stają się częścią domeny habsburskiej. A dlaczego? No dlatego, że tacy doktrynerzy, tu z kolei przeskakuję do XVII wieku, jak Jan Amos Komeński, no wychodzili z założenia, że lepiej żeby tej korony w ogóle nie było, gdyby nie miała być na ich kopyto, wedle ich wzorca rewolucyjnego. [1]

I tak powstała konfabulacja, która — jak w paraboli o zwierciadle ustawionym w krzywym kącie — odbiła rzeczywistość w sposób powiększony i zdeformowany zarazem, prowadząc odbiorcę przez labirynt sugestii, w którym widzą obronę tradycji i tożsamości zniekształconą przez protestantów-szarańczę. Niestety sceneria ostrych podziałów, budującą obraz wrogów tam, gdzie ich nie ma, okazuje się publicystycznym bublem.

(więcej…)

Wybrany lud Boży

Doktryna stara jak Stary Testament

5 Mojż. 7:6-9

6. Ty bowiem jesteś świętym ludem dla PANA, swego Boga: PAN, twój Bóg, wybrał cię, abyś był dla niego szczególnym ludem spośród wszystkich narodów, które są na ziemi.

7. PAN umiłował was i wybrał was nie dlatego, że byliście liczniejsi od innych narodów, gdyż byliście najmniej liczni ze wszystkich narodów;

8. Lecz ponieważ PAN was umiłował i chciał dochować przysięgi, którą złożył waszym ojcom, PAN wyprowadził was potężną ręką i wykupił was z domu niewoli, z ręki faraona, króla Egiptu.

9. Uznaj więc, że PAN, twój Bóg, jest Bogiem, Bogiem wiernym, który zachowuje przymierze i miłosierdzie do tysiącznego pokolenia względem tych, którzy go miłują i przestrzegają jego przykazań;

W Piątej Księdze Mojżeszowej czytamy wyraźnie o doktrynie wybrania, doktrynie predestynacji, choć jest ona podana w formie typu. Typem, który jest tutaj obecny to naród Izrael, wśród którego wiemy, że znajdowali się nie tylko ludzie zbawieni, ale również ludzie potępieni. Byli Jakubowie, byli też Ezawowie. Jednak Izrael służy nam jako przykład, przykład kościoła, w którym również jesteśmy i my. Kościół duchowy to wszyscy wybrani ale wybrani są zgromadzeni w kościele instytucjonalnym. W naszym kościele i mam tu na myśli instytucję, mogą się pojawić też ludzie niewybrani, którzy są potępieni, a jednak będą przynależeć do tego zgromadzenia.

Reprezentowany przez Mojżesza kościół, który był zgromadzeniem na pustyni, Izrael Boży był wybranym narodem.

Dzieje 7:38 On to był w kościele na pustyni z aniołem, który mówił do niego na górze Synaj i z naszymi ojcami. On przyjął żywe słowa Boże, aby nam je przekazać.

I wśród tego wybranego narodu Bożego był jak najbardziej lud Boży, czyli duchowy Izrael (Rzym. 2:28-29; 9:6-8; Gal. 6:16).

(więcej…)

Dzień Pański według Zachariasza, część 2 – przebieg wydarzeń

Chronologia

Zach. 14:1-2

1. Oto przychodzi dzień PAŃSKI, a twój łup będzie rozdzielony pośród ciebie.

2. Zgromadzę bowiem do bitwy wszystkie narody przeciwko Jerozolimie, a miasto zostanie zdobyte, domy splądrowane i kobiety zgwałcone. Połowa miasta pójdzie do niewoli, a resztka ludu nie będzie wygnana z miasta. 

Oto sekwencja wydarzeń w bitwie między dwiema ziemskimi stronami w Księdze Zachariasza 14:1-15. Najpierw wszystkie narody zgromadziły się, by walczyć przeciwko Jerozolimie, z namiotami swoich obozów, zwierzętami jucznymi i bojowymi

Zach. 14:15 A taka sama plaga jak tamta dotknie konie, muły, wielbłądy, osły oraz wszystkie zwierzęta, które będą w tym obozie.

Następnie rozpoczęła się właściwa bitwa i Jerozolima upadła, z całą typową rzezią i grabieżą: plądrowaniem domów, braniem jeńców, podziałem łupów itd.

Zach. 14:1-2 1. Oto przychodzi dzień PAŃSKI, a twój łup będzie rozdzielony pośród ciebie. 2. Zgromadzę bowiem do bitwy wszystkie narody przeciwko Jerozolimie, a miasto zostanie zdobyte, domy splądrowane i kobiety zgwałcone. Połowa miasta pójdzie do niewoli, a resztka ludu nie będzie wygnana z miasta.

Po słowach otwierających rozdział: Oto nadchodzi dzień Pański (werset 1a), kolejność tekstu jest następująca:

a twój łup będzie rozdzielony pośród ciebie” (werset 1b)

– to, co zostało powiedziane jako pierwsze w tym fragmencie, pojawia się jako ostatnie w opisie bitwy

Zgromadzę bowiem do bitwy wszystkie narody przeciwko Jerozolimie

– to, co zostało powiedziane jako drugie w Zachariaszu 14, pojawia się jako pierwsze chronologicznie

a miasto zostanie zdobyte, domy splądrowane i kobiety zgwałcone. Połowa miasta pójdzie do niewoli, a resztka ludu nie będzie wygnana z miasta. (werset 2).

(więcej…)

Przymierze Chrystusa z Kościołem

Podstawa rozważania

Rzym. 11:25-27

25. Nie chcę bowiem, bracia, abyście nie znali tej tajemnicy – żebyście sami siebie nie uważali za mądrych – że zatwardziałość po części przyszła na Izrael, dopóki nie wejdzie pełnia pogan.

26. I tak cały Izrael będzie zbawiony, jak jest napisane: Przyjdzie z Syjonu wybawiciel i odwróci bezbożność od Jakuba.

27. A to będzie moje przymierze z nimi, gdy zgładzę ich grzechy.

Bóg zawarł wieczne przymierze z Chrystusem. Umieszczając w Nim od wieczności wszystkich wybranych do zbawienia Bóg przez Chrystusa zawarł wieczne przymierze z Kościołem. Ponieważ poza przymierzem nie ma zbawienia, Bóg nie zawarł swojego przymierza z każdym potencjalnie czy hipotetycznie. Wieczne przymierze jest rzeczywiste i skuteczne, dotyczy jedyne Chrystusa, Głowy Kościoła oraz samego Kościoła, którego Chrystus jest Głową.

W liście do Rzymian w 11 rozdziale w wersetach od 25 do 27 zauważamy słowo Izrael oraz słowo przymierze. Niektórzy teolodzy powiedzą nam, że przymierze Boże zawarte jest tylko z fizycznym Izraelem, potomstwem Abrahama, z tymi, którzy pochodzą z jego lędźwi. Nauczał tego John MacArthur odrzucając biblijną koncepcję przymierza zawartego z Kościołem.

“…Bóg nigdy nie zawarł Przymierza z poganami – jak daleko sięgam wzrokiem, nigdy tego nie uczyni. Nowe Przymierze nie zostało zawarte z Kościołem; zostało zawarte z tymi samymi ludźmi, z którymi zostało zawarte Stare Przymierze. Jest zawarte z Izraelem.” [1]

Inni powiedzą nam, że są różne przymierza. Jedno jest dla kościoła, inne jest dla Izraela.[2]

My wierzymy, że przymierze, które Bóg zawarł w Chrystusie z ludem, z potomstwem Abrahama, dotyczy Kościoła we wszystkich jego okresach. Wierzymy również, że Jezus Chrystus jest odkupicielem Kościoła we wszystkich jego okresach istnienia i że ten sam sposób odkupienia, czyli Chrystusowe zadośćuczynienie jest środkiem, które prowadzi nas do Boga.

(więcej…)

Korupcja Słowa Bożego: Wcześni teologowie holenderscy

Złoty wiek Reformacji

Rzym. 9:11-16

11. Gdy dzieci jeszcze się nie urodziły i nie zrobiły nic dobrego ani złego, aby zgodnie z wybraniem trwało postanowienie Boga, nie z uczynków, ale z tego, który powołuje;

12. Powiedziano jej, że starszy będzie służył młodszemu;

13. Jak jest napisane: Jakuba umiłowałem, ale Ezawa znienawidziłem.

14. Cóż więc powiemy? Czy Bóg jest niesprawiedliwy? Nie daj Boże!

15. Mówi bowiem do Mojżesza: Zmiłuję się, nad kim się zmiłuję, a zlituję się, nad kim się zlituję.

16. A więc nie zależy to od tego, który chce, ani od tego, który zabiega, ale od Boga, który okazuje miłosierdzie.

W tym rozdziale dokonuję przeglądu poglądów teologów po synodzie w Dort, aż do niemal końca XVIII wieku. Przeglądając dzieła tych wielkich holenderskich teologów, można dojść do wniosku, że trudno, jeśli nie wręcz niemożliwe, znaleźć w ich pismach ideę dobrointencyjnej oferty ewangelii. Chociaż sporadycznie używali terminu „oferta”, nie mieli na myśli wyrażenia Bożego pragnienia i zamiaru zbawienia każdego, kto słyszy Ewangelię. Teologowie podkreślali raczej, że Ewangelia jest głoszona o wiele liczniej niż wybranym i że poprzez głoszenie Chrystus jest szeroko głoszony jako Ten, przez którego Bóg dokonał zbawienia, tak aby wszyscy, którzy słuchają, zostali skonfrontowani z nakazem upamiętatnia i wiary oraz z obietnicą, że wierzący zostaną zbawieni.

Chociaż w pismach wczesnych teologów holenderskich nie ma teologii dobrointencyjnej oferty, a ich pozytywny rozwój głoszenia i powołania Ewangelii przeczy dobrointencyjnej ofercie ze strony Boga, to jednak w 1924 roku Kościół Chrześcijańsko-Reformowany, w swojej decyzji o zatwierdzeniu powszechnej łaski, bronił dobrointencyjnej oferty, argumentując, że była ona głoszona przez

„reformowanych pisarzy złotego wieku teologii reformowanej” [1]

(więcej…)

Dziesiąty Dzień Pański: stworzenie i opatrzność c.d.

Katechizm Heidelberski

Pytanie 27

Co rozumiesz pod pojęciem „Opatrzność Boża”?

Wszechmocną i wszechobecną potęgę Boga, dzięki której zachowuje On niebo, ziemię i wszelkie stworzenie, prowadząc je jak gdyby za rękę. Ani zioła i rośliny, ani deszcz i susza, ani urodzaj i nieurodzaj, ani pokarm i napój, ani zdrowie i choroba, ani bogactwo i ubóstwo, ani żadna inna rzecz nie jest dziełem przypadku, lecz pochodzi z Jego ojcowskiej dłoni. Hebr.1:3; Psalm 145:15-16; Hebr. 5:8; Mat. 10:29

(więcej…)

Modlitwa uwielbienia

Wprowadzenie

1 Tes. 1:1-5

1. Paweł, Sylwan i Tymoteusz do kościoła Tesaloniczan, który jest w Bogu Ojcu i Panu Jezusie Chrystusie. Łaska wam i pokój od Boga, naszego Ojca, i Pana Jezusa Chrystusa.

2. Zawsze dziękujemy Bogu za was wszystkich, czyniąc wzmiankę o was w naszych modlitwach;

3. Nieustannie wspominając wasze dzieło wiary i trud miłości, i wytrwałość w nadziei w naszym Panu Jezusie Chrystusie, przed Bogiem i naszym Ojcem;

4. Wiedząc, umiłowani bracia, że zostaliście wybrani przez Boga; 

5. Gdyż nasza ewangelia nie doszła was tylko w słowie, ale także w mocy i w Duchu Świętym, i w pełnym przekonaniu. Wiecie bowiem, jacy byliśmy dla was, przebywając wśród was.

Nietrudno zauważyć, że wdzięczność Bogu w modlitwie jest główną myślą Apostoła Pawła zawartą w wersecie drugim i po nim następujących. Zrozumienie tego dziękczynienia będzie głównym przedmiotem naszego dzisiejszego nauczania.

Wyrażona słowami „zawsze dziękujemy Bogumodlitwa ma charakter dziękczynny, zatem dotyczy Bożej chwały. To modlitwa doksologiczna. Nie ma na świecie większej radości dla chrześcijanina niż wśród łez prześladowań, cierpienia i wyrzeczeń dziękować Bogu za obserwowany, sprawowany w cudowny sposób, organiczny rozwój Kościoła. Ciało Chrystusa niczym drogocenna perła, broniąc się przed zniszczeniem, okrywa się grubą warstwą zdrowej doktryny, a prześladowania jedynie wzmacniają go:

Prawda Boża nigdy nie rozwija się w wieży z kości słoniowej, z dala od pola bitwy, na którym rozstrzygają się wielkie kwestie Bożej prawdy. Broń naszej duchowej walki wykuwana jest w doktrynalnych sporach.Tak było zawsze”. [1]

Już w pierwszym wersecie obserwujemy zakorzeniony podziw cudownej Trójcy za łaskę daną wybranym. Doktryna uwielbienia, przypomnijmy wśród teologów zwana „doksologią” wypuszcza swoje cudowne gałęzie wgłąb tekstu rozwijając pierwotną myśl Apostoła. Argument wzmocniony w kolejnych wersetach ukazuje nam Boga jako centrum chrześcijańskich modlitw i uwielbienia nawet w najtrudniejszych chwilach.

A ponieważ Boża chwała stanowi cel istnienia Kościoła (Przysłów 16:4; Izaj. 43:7; Rzym. 9:23) nie możemy przecenić wagi rozważanych przez nas wersetów. Stawką bowiem jest zrozumienie jaka modlitwa podoba się naszemu Panu.

(więcej…)

Potop szwedzki: między Braunem a prawdą

Gdzie diabeł nie może…

2 Piotra 2:3 I z chciwości będą wami kupczyć przez zmyślone opowieści. Ich sąd od dawna nie zwleka, a ich zatracenie nie śpi.

Grzegorz Braun jest prezesem partii Konfederacja Korony Polskiej, znanym z ostrej krytyki protestantyzmu. Partia ta posiada w swoim logo jezuickie zawołanie: „ad maiorem dei gloriam” [1] (na większą chwałę Bożą). Jezuici są zaprzysięgłymi wrogami Chrystusa, Ewangelii i konsekwentnie protestantyzmu, obrońcy biblijnej prawdy i wartości. Jezuici walczą z protestantami na różne sposoby w tym przez kłamstwa i oczernianie.  [2] Ponadto wśród jezuitów znajdziemy najbardziej inteligentnych i przebiegłych ludzi tego świata, takich jak Braun.

Zgodnie z doktryną jezuicką według Brauna całe zło świata wynika z dziedzictwa Reformacji. W jednym z wystąpień wypowiedział się negatywnie o roli protestantów w czasie potopu szwedzkiego w latach 1655–1660. Braun z wrodzoną sobie elokwencją i erudycją, nie przebierając w inwektywach pod adresem innowierców, wyjaśnił potop jako spisek heretycko-schizmatyczny, gdzie kalwiniści i luteranie do spółki z prawosławnymi dążyli do unicestwienia Rzeczpospolitej Obojga narodów. Braun stwierdził:

„Henryk Sienkiewicz pisał pod rosyjskim zaborem, w związku z tym utarło się, że potop szwedzki, podczas kiedy on był jednocześnie i moskiewski i właśnie protestancki. Dlatego, że rozbioru Polski w połowie XVII wieku dokonuje spółka z piekła rodem. Heretycy protestanci, ze schizmatykami, prawosławnymi kozakami, którzy do tej spółki zostali zaproszeni. Heretycy protestanci, luterańskie Prusy, Brandenburgia, to się jeszcze wtedy nazywa Prusami, siedmiogrodzcy Kalwini Rakoczego, rzecz jasna, z Karolem Gustawem, no i kozacy Chmielnickiego. A jeszcze po drodze są nasi rodzimi protestanci, czyli w Wielkim Księstwie Litewskim Radziwiłłowie, kalwini. To w trylogii Sienkiewicza jest w prawdzie zaznaczone, ale nie jest zaakcentowane w sposób adekwatny.” [3]

Idąc, zdaje się, w ślady swojego oratorskiego mistrza, zmarłego w 1945 roku, austriackiego, niedoszłego malarza, Braun wymalował dość szpetny i jednostronny obraz Protestantyzmu osadzając go w pejzarzu wstrząsających Rzeczpospolitą Obojga Narodów wydarzeń. Jako wytrawny polityk w doskonały sposób wykorzystał jezuicką sztukę ekwiwokacji [4], aby pewne fakty zmieszać z urojeniami i w ten sposób stworzyć mit protestanta-zdrajcy, osoby godnej pogardy w najlepszym i eksterminacji w najgorszym przypadku.

To, że Braun kłamie dowodzą historyczne fakty. Otóż sytuacja geopolityczna Rzeczpospolitej była więcej niż złożona.

(więcej…)

Pan Jezus też był Reformowany

Wprowadzenie

Mat. 28:19-20

19. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego;

20. Ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do końca świata. Amen.

Być Reformowanym oznacza wierzyć i wyznawać Wiarę Reformowaną, tak jak została ona podsumowana w historycznych wyznaniach wiary reformowanej (Trzech Formach Jedności i/lub Standardach Westminsterskich). To oznacza także żyć zgodnie z regułami tej wiary.

W czasie ziemskiej posługi Chrystus był Protestantem i wyznawcą Kalwinizmu Pięciopunktowego (nie ma innego). Teraz czas na najwyraźniejsze z oznak osoby Reformowane, wszystkie obecne w nauczaniu Chrystusa:

1) Bycie konfesyjnym – związanym z doktryną Kościoła, a nie „wolno płynącym” chrześcijaństwem

2) Bycie w przymierzu – zbawienie Boże to wspólnota przymierza z Jego ludem),

3) Włączanie dzieci wierzących do przymierza i królestwa – a zatem traktowanie ich jako należących do Kościoła

4) Przyjmowanie zwyczajnych środków łaski – Słowo i sakramenty

5) Oddawanie czci Bogu zgodnie z zasadą regulatywną – Bogu oddaje się cześć tylko tak, jak On nakazuje

6) Oddawanie czci Królewskim rządom Chrystusa w kościele –  poprzez „klucze”, dyscyplinę i prawdziwy autorytet kościelny.

7) Zasada chrześcijańskiego sabatu – o konieczności zgromadzeń w Dniu Pańskim.

Mając powyższe na uwadze, oto własne słowa Jezusa, które pokazują, że trzymał się tych charakterystycznych cech reformacji. (więcej…)

Zachwyt najpiękniejszym obrazem Boga, część 4 – sprawiedliwości i uwielbienie

Uwielbienie Boga przez wybranych

Psalm 139:17-18

17. Jakże drogie są dla mnie twoje myśli, Boże! Jak wielka jest ich liczba!

18. Gdybym chciał je zliczyć, byłoby ich więcej niż piasku; gdy się budzę, jeszcze jestem z tobą.

Wersety 17-18 ukazują nam uwielbienie Dawida, który jako wybrany dziękuje Bogu za wszystko i popada w zachwyt nad Bogiem. Być może nie wyraża słów uwielbienia bezpośrednio, ale Dawid wyraźnie popada w zachwyt. Niczym wyrwany ze snu mówi, że cały czas ma Pana Boga w myślach, że żyje Bogiem, że żyje w zachwycie Panem Bogiem i odnosi się do myśli Bożych jako nieleżących w zasięgu ludzkiego osądu. To oznacza, że Bóg nie podlega ludzkiemu sądowi ani jako Istota ani w swoich działaniach.

Jer. 49:19 …Któż bowiem jest mi równy? Kto wyznaczy mi termin rozprawy?...

Hiob 9:19 Jeśli chodzi o siłę, oto jest potężny, a jeśli chodzi o sąd, któż mnie przed nim przyprowadzi?

Nieraz przychodzi nam na myśl grzeszna postawa.

  • Ach, przecież można by tę rzecz czy inną inaczej przecież załatwić.
    .
  • Przecież mógłby ten Dawid mieć trochę świętego spokoju.
    .
  • Mogliby mu dać odsapnąć nieco jego przeciwnicy.

Ale zauważmy, że gdyby nie prześladowania, których doświadczył Psalm 139, nigdy by nie powstał.

(więcej…)

Dziewiąty Dzień Pański: stworzenie i opatrzność

Katechizm Heidelberski

Pytanie 26

Jak rozumiesz słowa: Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi?

Słowami tymi wyrażam wiarę w to, że wieczny Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa, stworzył niebo, ziemię i wszystko, co się na nich znajduje, że utrzymuje je, rządzi nimi zgodnie ze swym odwiecznym zamysłem i przez Opatrzność, że to On jest moim Ojcem i moim Bogiem dzięki miłości, jaką ma dla Syna swego, Jezusa Chrystusa.

Ufam Mu tak dalece, iż nie wątpię, że otrzymam od niego wszystko, co niezbędne memu ciału i duszy, a jeśli na tej pełnej cierpień ziemi spotka mnie za Jego przyzwoleniem coś złego, On to obróci na moje dobro. Może tak postąpić, gdyż jest Bogiem Wszechmogącym i chce tak postąpić, gdyż jest wiernym Ojcem. 1 Mojż.1:1; 50:20; Psalm 119:90-91; Psalm 55:23; Mat. 7:9-11

(więcej…)

Historia Reformacji XVI wieku, część 16: Szwajcaria

Historyczny podział

2 Kronik 36:15 A PAN, Bóg ich ojców, posyłał do nich swoich posłańców, a posyłał, wstając rankiem, ponieważ litował się nad swoim ludem i nad miejscem swego przybytku

Reformacja szwajcarska podzielona była na trzy części:

1519-1526 w Zurychu,

1526-1532, wliczając zmiany w Bernie,

1532 roku, gdy za Farela, a później Kalwina, Genewa stała się centrum uwagi.

Francuzi, tacy jak Lefevere, Farel i Kalwin, wnieśli znaczny wkład w Reformację szwajcarską. Spośród wszystkich Reformatorów w Szwajcarii najbardziej aktywni byli Francuzi, czego przykładem byli tacy ludzie jak Farel.

Farel przybył do Szwajcarii w 1526 roku pieszo. Opuścił Francję pod przymusem i przedstawił się jako nauczyciel, dopóki nie nadszedł czas, by zostać Reformatorem. Postanowił jednak udać się do Zwingliego i nie spotykać się od razu z Lutrem. Przeczytał dzieło Zwingliego, które jego zdaniem przytłoczyło Lutra i modlił się, aby Zwingli wywarł głęboki wpływ na niemieckiego Reformatora. W Aigle został nauczycielem i nauczał dzieci doktryny wiary ewangelicznej. Wkrótce potem zebrano trzodę i został pastorem. Sobór Berneński zlecił mu nauczanie Biblii mieszkańców Aigle i okolic.

Farel natychmiast spotkał się ze sprzeciwem komornika Aigle, Jacques’a de Roverea. Później Natalis Galeotto, teolog z dworu biskupiego, naciskał na niego, by się wyrzekł swoich poglądów. Od samego początku Farel był naciskany przez doktrynę rzymską, by porzucił swoje nauki i podporządkował się.

Komornik w Aigle podburzał mieszkańców, którzy następnie, za sprawą biskupa, wysłali swoich teologów za Farelem. Został aresztowany i wtrącony do więzienia. Wkrótce potem został zwolniony, ponieważ oskarżenia przeciwko niemu opierały się na fałszywych doniesieniach, ale mimo to Farel nie zniechęcił się.

(więcej…)

Zachwyt najpiękniejszym obrazem Boga, część 3 – suwerenność

Boża suwerenność

Psalm 139:13-16

13. Ty bowiem panujesz nad moimi nerkami; okryłeś mnie w łonie mojej matki.

14. Wysławiam cię, bo zostałem stworzony w sposób zadziwiający i cudowny; przedziwne są twoje dzieła, a moja dusza zna je bardzo dobrze.

15. Żadna moja kość nie była zakryta przed tobą, gdy zostałem stworzony w skrytości i misternie złożony w głębiach ziemi.

16. Twoje oczy widziały niedoskonały płód mego ciała; w twojej księdze są zapisane wszystkie moje członki i dni, w które były kształtowane, gdy jeszcze żadnego z nich nie było.

Do tej pory poznaliśmy dwa z elementów najpiękniejszego obrazu Pana Boga: wszechwiedzę i wszechobecność, cudowne atrybuty będące podstawą i składnikiem kolejnego, Bożej opatrzności. Przypomnijmy czym jest opatrzność:

[To] Wszechmocna i wszechobecna potęga Boga, dzięki której zachowuje On niebo, ziemię i wszelkie stworzenie, prowadząc je jak gdyby za rękę. Ani zioła i rośliny, ani deszcz i susza, ani urodzaj i nieurodzaj, ani pokarm i napój, ani zdrowie i choroba, ani bogactwo i ubóstwo, ani żadna inna rzecz nie jest dziełem przypadku, lecz pochodzi z Jego ojcowskiej dłoni. [1] 

Teraz skupimy się na Bożej, całkowitej suwerenności dodającej do naszej kompozycji zdumiewającego tła. Absolutnej władzy Boga nad stworzeniem nauczają wersety 13-16. Nie powinniśmy się dziwić, iż Bóg zna najskrytsze myśli ludzi, skoro to on ukształtował nasze serca, nerki.

13. Ty bowiem panujesz nad moimi nerkami; okryłeś mnie w łonie mojej matki.

To Bóg jest dawcą naszego życia. Doczesnego i wiecznego.

(więcej…)

Dzień Pański według Zachariasza, część 1 – zarys egzegetyczny

Mrzonka milenialisty

Zach. 14:1-15

1. Oto przychodzi dzień PAŃSKI, a twój łup będzie rozdzielony pośród ciebie.

2. Zgromadzę bowiem do bitwy wszystkie narody przeciwko Jerozolimie, a miasto zostanie zdobyte, domy splądrowane i kobiety zgwałcone. Połowa miasta pójdzie do niewoli, a resztka ludu nie będzie wygnana z miasta.

3. Wtedy PAN wyruszy i będzie walczył przeciwko tym narodom, tak jak wtedy, gdy walczył w dniu bitwy.

4. I jego nogi staną w tym dniu na Górze Oliwnej, która leży naprzeciw Jerozolimy od strony wschodniej, a Góra Oliwna rozpadnie się na pół, na wschód i na zachód, tworząc wielką dolinę; i połowa tej góry cofnie się na północ, a połowa jej – na południe.

5. Wtedy będziecie uciekać do doliny tych gór, bo dolina tych gór będzie sięgać aż do Azal. Będziecie uciekać, jak uciekaliście przed trzęsieniem ziemi za dni Uzjasza, króla Judy. Potem przyjdzie PAN, mój Bóg, a z nim wszyscy święci.

Kiedy chrześcijanin czyta Zachariasza 14, jego główne pytanie egzegetyczne można wyrazić jednym słowem: kiedy? Kiedy te rzeczy się wydarzyły lub kiedy się wydarzą? Niektórzy bardzo świadomie próbują dopasować ten rozdział do swoich systemów milenijnych. Różne formy premilenializmu dążą do tego, aby był on zgodny z ich ideą tysiąclecia, dosłownego tysiącletniego panowania Chrystusa na ziemi. Na myśl przychodzą tu

  • dyspensacjonalny premilenializm (z jego sekretnym pochwyceniem i dosłownym siedmioletnim uciskiem),
    .
  • historyczny premilenializm żydowski (bez sekretnego pochwycenia ani dosłownego siedmioletniego ucisku) oraz
    .
  • historyczny premilenializm nieżydowski (podobny do pierwszego stanowiska, tylko bez jego żydowskich otoczek).

W rzeczywistości różne szkoły premilenializmu postrzegają Zachariasza 14 jako jeden z najlepszych argumentów za swoim milenium. (więcej…)

Adopcja: biblijne i teologiczne omówienie zaniedbanej doktryny, cześć 6

Przyjęcie i zjednoczenie z Chrystusem

Rzym. 8:16 Ten to Duch poświadcza naszemu duchowi, że jesteśmy dziećmi Bożymi.

Wzdychanie wierzącego o doskonałość swojego przyjęcia należy rozumieć teologicznie. Nasze wzdychanie jest wynikiem „pierwszych owoców Ducha”

Rzym. 8:23 A nie tylko ono, ale i my, którzy mamy pierwsze plony Ducha, i my sami w sobie wzdychamy, oczekując usynowienia, odkupienia naszego ciała.

Duch jest więzią między Ojcem a Synem i działa w nas miłość Bożą

Rzym. 5:5 A nadzieja nie zawodzi, ponieważ miłość Boga jest rozlana w naszych sercach przez Ducha Świętego, który został nam dany.

W nas i poprzez nas Duch tchnie miłość Syna do Ojca i miłość Ojca do Syna. Ta święta miłość w nas pragnie doskonałego spełnienia – zjednoczenia i komunii z Bogiem w stanie wiecznym. Nasza jedność z Bogiem różni się oczywiście od tej istotowej i wiecznej jedności w Trójcy Świętej. Nawet w chwale człowiek pozostaje stworzeniem, lżejszym od marności w porównaniu z Najwyższym Bogiem. Dziecko Boże zawsze będzie odróżniało się od Boga jako odrębna istota.

Niemniej jednak wybrany syn pozostaje w organicznej, żywej, osobistej i radosnej jedności z Trójjedynym Bogiem, poprzez Syna i w Duchu. John Murray pisze:

„Nie możemy myśleć o adopcji w oderwaniu od zjednoczenia z Chrystusem” [71]

(więcej…)

Pan Jezus też był Protestantem

Kim jest Protestant?

Mat. 7:28-29

28. A gdy Jezus dokończył tych słów, ludzie zdumiewali się jego nauką.

29. Uczył ich bowiem jak ten, który ma moc, a nie jak uczeni w Piśmie.

Bycie Protestantem oznacza wiarę i wyznawanie pięciu „sola” czyli „tylko”

1) Tylko Pismo Święte jako ostateczny autorytet, – Sola Scriptura
2) Tylko wiara jako środek do osiągnięcia zbawienia, – Sola Fide
3) Tylko łaska jako źródło zbawienia, – Sola Gratia
4) Tylko Chrystus jako jedyny Pośrednik, – Solus Christus 
5) Tylko Bóg jako cel i chwała zbawienia, – Soli Deo Gloria

W tym sensie sam Jezus był w pełni Protestantem, ponieważ Jego własne słowa nauczają każdej z tych prawd. Nawet słowo „Protestant” wskazuje na ten kierunek. W języku łacińskim „testis” oznacza „świadek”, a łaciński czasownik „protestari” oznacza „publicznie ogłaszać” lub „świadczyć”

Słowo „protestant” pochodzi od łacińskiego słowa „protestari”, oznaczającego „publicznie deklarować, zeznawać, protestować”, które łączy w sobie słowo „pro” oznaczające „naprzód, przed” i „testari” oznaczające „świadczyć”. Osoba protestancka to zazwyczaj osoba publicznie deklarująca sprzeciw wobec czegoś, czemu się sprzeciwia. [1]

„Protestant” stał się określeniem tych, którzy publicznie protestowali przeciwko kościołowi rzymskiemu w okresie Reformacji, więc chociaż „świadek” i „protestant” nie są bezpośrednimi tłumaczeniami, to łączy je językowe powiązanie poprzez ideę publicznego świadectwa i protestu.

Mając to na uwadze, oto słowa samego Jezusa, które pokazują, że trzymał się Pięciu Sola Protestantyzmu.

(więcej…)

Ewangelizacja poprzez przyjaźń

Co z tym światem?

Jakuba 4:4 Cudzołożnicy i cudzołożnice, czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem jest nieprzyjaźnią z Bogiem? Jeśli więc ktoś zechciał być przyjacielem świata czyni się nieprzyjacielem Boga.

Zajmujemy się ewangelizacją opartą na przyjaźni. Nasze pytanie brzmi: czy istnieje kontrast między przyjaźnią ze światem, która jest wrogością wobec Boga, a przyjaźnią z niewierzącymi jako ćwiczeniem w budowaniu mostów w celu dzielenia się ewangelią?

Ewangelizacja poprzez przyjaźń lub ewangelizacja relacyjna polega na nawiązywaniu przyjaźni z niewierzącymi i zapraszaniu ich do swojego domu i życia, aby stworzyć im możliwości dzielenia się Ewangelią. Niektórzy sugerują, że jednym z punktów wyjścia do uczniostwa w duchu jest nawiązanie relacji przyjaźni z osobą niewierzącą.

Biblia jasno jednak stwierdza, że ​​nie powinniśmy przyjaźnić się z tymi, którzy nie wierzą.

(więcej…)

Kim jest prawdziwy Prezbiterianin?

Gdzieś jest, lecz nie wiadomo gdzie…

5 Mojż. 4:9 Tylko miej się na baczności i strzeż swej duszy pilnie, abyś nie zapomniał o tych rzeczach, które twoje oczy widziały, i aby nie odstępowały one od twego serca po wszystkie dni twego życia. Ale ucz ich swoich synów i synów swoich synów.

Czy prawdziwy Prezbiterianin to po prostu osoba uczęszczająca do kościoła Prezbiteriańskiego lub będąca jego członkiem? A może prawdziwy Prezbiterianin to osoba, która wierzy i żyje zgodnie z biblijnymi doktrynami prezbiterianizmu zawartymi w Konfesji Westminsterskiej? Obrzezanie i uczęszczanie do synagogi itp. nie czyniły z nikogo prawdziwego Żyda, ponieważ

Rzym. 2:29 … ten jest Żydem, kto jest nim wewnątrz, i to jest obrzezanie, co jest obrzezaniem serca

Podobnie, prezbiterianinem jest ten, kto wewnętrznie wierzy w historyczne doktryny Prezbiterianizmu z serca.

(więcej…)